Dawid Arndt - 7,40. Zachował czyste konto w swoim premierowym występie w barwach Arki, dokładając do tego osiągnięcia swoją cegiełkę spektakularną robinsonadą po strzale z dystansu Gajdy. W kilku innych sytuacjach również wychodził obronną ręką po piłkach zagrywanych przez piłkarzy Odry w pole karne, natomiast z pewnością musi popracować nad celnością dalekich wykopów.
Konrad Gruszkowski - 6,69. Wykazywał się skutecznością w grze na wyprzedzenie rywala, umiejętnie czytał poczynania przeciwnika, spisywał się solidnie w destrukcji, a do tego często oskrzydlał akcje ofensywne i próbował dośrodkowań w szesnastkę Opolan - jakość tych wrzutek stanowi jeszcze przestrzeń do poprawy, natomiast warto pochwalić prawego obrońcę za przyzwoity występ w debiucie.
Serafin Szota - 6,86. Bezwzględny w pojedynkach fizycznych, zdecydowany w powietrzu i dokładający mnóstwo walki w poczynania zespołu. Bardzo udane spotkanie środkowego obrońcy, który w Opolu był nie do przejścia dla gospodarzy. Zasłużenie wylądował w jedenastce 1. kolejki I ligi.
Marco Komenda - 7,46. Czyścił pole gry w białych rękawiczkach, był bardzo efektywny w odbiorze piłki i nieźle wyglądał w jej wyprowadzeniu. Do tego pokazał też kawałek brawury, kiedy na początku drugiej połowy po skutecznym dryblingu na połowie rywala kropnął z 25 m w słupek bramki Halucha. Bardzo obiecująca pierwszoligowa premiera w wykonaniu 29-letniego Niemca.
Dawid Gojny - 6,31. Spisał się bez zarzutu w defensywie, a do tego często zapędzał się na połowę Odry, szukając wrzutkami Gutkovskisa i właśnie w ten sposób notując asystę drugiego stopnia po dośrodkowaniu na nogę Łotysza, który następnie zgrał futbolówkę do Kuna. Solidne zawody doświadczonego lewego obrońcy.
Kuba Solecki - 6,71. Pod koniec pierwszej połowy strzelał obok słupka bramki Opolan, z kolei na początku drugiej po przytomnym odbiorze piłki Barańskiemu popędził prawym skrzydłem i idealnie wystawił futbolówkę Walusiowi. Przez cały swój pobyt na murawie 19-latek często pokazywał się do gry i choć momentami brakowało mu boiskowej bezczelności czy odwagi do wejścia w pojedynek indywidualny, to przeczuwamy, że z tej mąki będzie chleb.
Dominik Kun - 8,11. Znakomity w przechwytywaniu piłki i rozkładaniu akcentów w drugiej linii żółto-niebieskich. Doświadczony defensywny pomocnik w pełni kontrolował wydarzenia boiskowe w swoim sektorze murawy, a po sposobie rozegrania było widać dużą dojrzałość. Świetne spotkanie przypieczętował zwycięskim golem - oby w kolejnych meczach dawał drużynie tyle samo jakości.
Szymon Lewkot - 7,02. Druga z gdyńskich ,,szóstek” w piątkowy wieczór nie chciała ustępować Kunowi w poziomie gry. Były piłkarz Chrobrego również dał zespołowi wiele jakości w odbiorze, wygrywał stykowe starcia i zbierał drugie piłki, po czym aktywizował kolegów z pomocy. Bardzo dobre wejście 27-latka w nowy sezon.
Filip Waluś - 7,22. W drugiej połowie najpierw napędził akcję, która mogła zakończyć się jego asystą, gdyby Kocyła był bardziej precyzyjny przy strzale głową, a następnie sam celnym uderzeniem kończył rajd Soleckiego w bocznym sektorze. 21-latek był aktywny, umiejętnie znajdował sobie miejsce na murawie, dawał intensywność w pressingu. Udany debiut byłego zawodnika Warty.
Dawid Kocyła - 5,17. Miał swoją okazję do zdobycia bramki, ale po ładnej centrze Walusia główkował metr obok słupka. W ogólnym rozrachunku spisał się dość bezbarwnie - był anemiczny w porównaniu do kolegów i notował niższą skuteczność wygranych pojedynków. Oby w kolejnych tygodniach się rozhulał.
Vladislavs Gutkovskis - 7,27. Nowy kapitan Arki zaliczył asystę przy trafieniu Kuna po dobrym zastawieniu się w polu karnym i wygraniu pojedynku z Pirochem. Wydaje się, że opaska może uskrzydlić Łotysza, bo rozegrał on w Opolu dobre zawody - sam nie miał sytuacji, ale ciężko pracował dla drużyny i w swoim zdobywaniu przestrzeni w szesnastce Odry był skuteczny.
Bartłomiej Pawłowski - 5,56. Po wejściu na murawę oddał atomowy strzał z dystansu, który poszybował niewiele obok słupka bramki Halucha. Niestety, potem były piłkarz Widzewa wyglądał już znacznie słabiej - brakowało mu dynamiki, skuteczności w pojedynkach, dryblingu. Mamy nadzieję, że pierwsze śliwki robaczywki, a w kolejnych tygodniach 33-latek da zespołowi więcej jakości.
Jakub Kowalski - 5,47. Zmienił Soleckiego na prawym skrzydle, ale w porównaniu do o rok młodszego kolegi spisał się wyraźnie słabiej. Zabrakło z jego strony aktywności, przytrzymania piłki, przebiegnięcia kilkunastu metrów z futbolówką na połowie rywala. Zapłacił frycowe, oby niebawem rozwinął skrzydła.
Michał Milewski - 5,39. Zastąpił Walusia na końcówkę rywalizacji, natomiast niestety nie dał drużynie tyle jakości. Szukał sobie miejsca na murawie, ale zaginął w tłoku zagęszczających pole w ostatnim fragmencie zawodników gospodarzy. Słaba zmiana 20-latka, przy kolejnych otrzymywanych szansach musi zaliczyć progres.
Elmedin Rama - grał za krótko, by zostać oceniony.
Średnia ocen z sezonu
8,11 - Dominik Kun
7,46 - Marco Komenda
7,40 - Dawid Arndt
7,27 - Vladislavs Gutkovskis
7,22 - Filip Waluś
7,02 - Szymon Lewkot
6,86 - Serafin Szota
6,71 - Kuba Solecki
6,69 - Konrad Gruszkowski
6,31 - Dawid Gojny
5,56 - Bartłomiej Pawłowski
5,47 - Jakub Kowalski
5,39 - Michał Milewski
5,17 - Dawid Kocyła
Wybierani piłkarzem meczu
1 - Dominik Kun