Arka Gdynia - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 (0:1) (Milewski 51', Gutkovskis 58', Rama 82' - Klisiewicz 24')
Arka: 33. Jędrzej Grobelny - 6. Kasjan Lipkowski, (85' 71. Jakub Kowalski) 3. Serafin Szota, 4. Marco Komenda, 94. Dawid Gojny (kpt) - 28. Maciej Ambrosiewicz, 23. Szymon Lewkot (73' 22. Michał Rzuchowski) - 16. Kuba Solecki, 8. Alassane Sidibe (46' 39.Michał Milewski), 11. Dawid Kocyła (80' 20. Konrad Gruszkowski) - 9. Vladislavs Gutkovskis (80' 98.Elmedin Rama)
Podbeskidzie: 99. Szymon Brańczyk - 2. Kamil Sochań (83' 17. Jan Majsterek), 4. Marcin Biernat (kpt), 3. Arkadiusz Kasperkiewicz, 84. Bartosz Martosz (69' 10. Daniel Pietraszkiewicz) - 27. Aleksander Iwańczyk (60' 26. Oskar Sewerzyński), 14. Marcin Urynowicz (60' 9. Yevgeniy Shikavka), 11. Toki Hirosawa, 6. Michał Rakoczy, 16. Kacper Smoliński (69' 8.Dalibor Takac) - 90. Lucjan Klisiewicz
Sędzia: Patryk Świerczek
Żółte kartki: Gojny, Milewski, Ambrosiewicz - Sochań
W porównaniu do ostatniego meczu wyjazdowego z Chrobrym Głogów. trener Tomasz Grzegorczyk zdecydował się na trzy zmiany w wyjściowej jedenastce. Pauzującego za czerwoną kartkę Javiego Domingueza zastąpił Serafin Szota, natomiast za Filipa Walusia i Dominika Kuna od pierwszej minuty zobaczyliśmy Szymona Lewkota oraz Alassane Sidibe.
Pierwsze minuty to pokaz błędów indywidualnych w Arce. Najpierw Ambrosiewicz niemal nie trafił do własnej bramki (piłka wyleciała ostatecznie na rzut rożny), a chwilę później Szota, źle przyjął piłkę, jednak na nasze szczęście zawodnicy gości nie skorzystali z błędu naszego obrońcy. Najlepszą okazję (i jedyną tak dobrą) zawodnicy Tomasza Grzegorczyka stworzyli w 14 minucie gry. Gutkovskis idealnie odnalazł się w polu karnym, po czym huknął w kierunku bramki Brańczyka, który w świetnym stylu odbił piłkę. Do tej mógł jeszcze dopaść Sidibe, ale na drodze stanął mu ... Kuba Solecki, z którym się zderzył. Dziesięć minut później Rakoczy przejął piłkę po błędzie Sidibe i posłał prostopadłe dogranie do Klisiewicza, który wygrał pojedynek biegowy z dwójką Szota-Komenda i nie dał szans Grobelnemu. Chwilę później mogło być już 0:2, jednak uderzenie jednego z zawodników gościu po centrze z rzutu rożnego zatrzymało się na słupku. Arka gasła z każdą minutą. Mimo, że przewaga w posiadaniu piłki była zdecydowanie po stronie żółto-niebieskich to nie przynosiła ona wymiernych efektów. Idealnym podsumowaniem gry naszych zawodników były wykonywane przez Kocyłę i Lewkota rzuty wolne, które o kilometry mijały bramkę Podbeskidzia.
Na drugą połowę żółto-niebiescy wyszli z jedną zmianą. Słabo spisującego się Sidibe zastąpił Michał Milewski. To właśnie 20-letni skrzydłowy Arki dał sygnał do odrabiania strat i już 6 minut po wejściu na boisko doprowadził do wyrównanie pewnym lobem pokonując Brańczyka. Nie minęła chwila a świetną sytuacje zmarnował Vladislavs Gutkovskis, który otrzymał kapitalną piłkę od Lipkowskiego na piąty metr ale huknął ponad bramką. Co nie udało się w 54 minucie udało cztery minuty później. Krótko rozegrany rzut wolny przez żółto-niebieskich, uderzenie na raty Soleckiego, piłka wpada ostatecznie pod nogi Gutka, który tym razem się nie myli i wyprowadza żółto-niebieskich na prowadzenie! Do końca meczu Arka nie oddała już inicjatywy. W 80 minucie na boisku pojawił się Elmedin Rama, który zmienił Gutkovskisa i to właśnie on ustalił wynik meczu zachowując zimną krew w polu karnym.
Brawo Arka za postawę w drugiej połowie i brawo trenerze Grzegorczyk za dobre czucie meczu i właściwie przeprowadzone zmiany, które wniosły sporo ożywienia i odmieniły losy spotkania!