W krótkiej wideorozmowie z serwisem TVP Sport defensor Arki, Serafin Szota, zabrał kilka słów na temat piątkowego meczu z Odrą. 27-latek odpowiedział na kilka usłyszanych pytań.

Czy ucieszył się, gdy z boiska zeszły dwie "wieże" z Odry, czyli Kacper Przybyłko i Michał Feliks?

- Zawsze tak samo podchodzę do swojej roboty. Czy to są "wieże", czy zawodnicy szybcy i troszkę mniejsi, po prostu staram się wykonywać swoją pracę. Wydaje mi się, że w tym meczu nasza cała linia obrony bardzo dobrze funkcjonowała. Jestem naprawdę zadowolony. Wiadomo, popełniliśmy kilka błędów, ale patrząc na całokształt, to było udane spotkanie w naszym wykonaniu.

Reakcja na pierwsze od dawna zwycięstwo na wyjeździe?

- Zdajemy sobie sprawę, jak wyglądały te wyniki na wyjazdach w Ekstraklasie. Chciałbym odciąć się od nich bardzo grubą kreską i zacząć nowy etap w tym zakresie. Lekko się obawialiśmy, że Odra wyjdzie na to starcie konkretnie przygotowana. Wiemy, w jaki sposób funkcjonuje sztab trenera Łukasza Tomczyka. Miałem przyjemność pracować ze szkoleniowcem Dawidem Szwargą i powiem, że to są podobne szkoły. Sądzę, że wiele zespołów straci punkty w Opolu. Gracze Odry zapewne potrzebują jeszcze czasu, aby złapać te automatyzmy. Przede wszystkim cieszę się, że udało nam się wygrać, zagrać mądrze i w takim stylu przypieczętować to zwycięstwo

Kilka słów na temat opiekuna Arki, Marka Jarolima, i przedsezonowego okresu przygotowawczego.

- Z pewnością było to ciężki okres. Podoba mi się, że trener Jarolim cały czas wymaga od nas gry w piłkę: budowanie akcji od bramki, futbolówka nieustannie przy nodze. Same treningi są bardzo intensywne. Myślę, że w niektórych fragmentach piątkowego meczu było widać, że szukaliśmy podań po ziemi. Szczególnie pierwsza połowa przebiegła po naszej myśli, druga, uważam, że była nieco słabsza. Trener Marek daje nam naprawdę dużo pewności, jest otwarty na rozmowę i spostrzeżenia. Na tę chwilę współpraca układa się wzorcowo. 

Sprowadzenie do klubu Bartłomieja Pawłowskiego

-  Z "Bartkiem" grałem wcześniej w Widzewie. To bardzo dobry zawodnik z wielkim nazwiskiem. Fajnie, że do nas dołączył. Spoglądając na naszą kadrę, można dojść do wniosku, iż dyrektor sportowy, Tomasz Wichniarek, wykonał solidną robotę. Kadra jest dobrze zbilansowana i odpowiednio zbudowana. Nie tylko na boisku dobrze się czujemy, ale również w szatni. Drużyna idzie w dobrą stronę

Przyszłościowe plany i cele

- Ambicja nie pozwoliłaby mi powiedzieć, że na spokojnie, zobaczymy, co będzie po sezonie. Wszyscy mamy jeden główny kierunek: chcemy awansować od razu do Ekstraklasy

Defensywna postawa zespołu w końcowych minutach pojedynku z Odrą

- Po analizie tego spotkania uznałem, że brakowało drugiego gola, bo doszliśmy do przynajmniej kilku dogodnych okazji. Później Odra postawiła wszystko na jedną kartę. Trener Tomczyk przeprowadził dużo zmian ofensywnych. Mimo tego uważam, że za bardzo się cofnęliśmy. Okej, można się wycofać, pograć niżej przez 5-10 minut, jednakże nie na długo. W przyszłości na pewno nie będziemy chcieli dopuścić do podobnej sytuacji

Już w najbliższą sobotę Arka w ramach spotkania 2. kolejki I ligi podejmie w Gdyni Stal Rzeszów. Zachęcamy wszystkich do przyjścia i wspierania Żółto-Niebieskich.